Szczep im. Romualda Traugutta

10ŁDH-ek

10 ŁDH-ek „Polana” im. Krysi Krzewskiej


Kadra:

Drużynowa: pwd. Ewa Michalska HO (tel. 603 605 080)

Przyboczna: sam. Marta Szulczyk

Przyboczna: ocht. Hanna Jacek

Przyboczna: pion. Zuzanna Kowalska

 Fanpage drużyny na Facebooku

Termin i miejsce zbiórek:

Zbiórki odbywają się w poniedziałki między 16:30, a 18:15 w Szkole Podstawowej nr 23 w Łodzi przy ul. Gdańskiej 16.

O drużynie:

10 Łódzka Drużyna Harcerek “Polana” im. Krysi Krzewskiej powstała w lutym 2002 roku. Stało się to, kiedy dwie druhny z 8 ŁDH, Ania Kamińska i Kamila Witczak oraz druhna z 6 WŁDH, Ewa Burwicz, postanowiły rozpocząć wspólną pracę w 23 Szkole Podstawowej im. M. Bohuszewiczówny. O tym, że to bardzo dobry pomysł przekonały się już na pierwszej zbiórce, na której pojawiło się ponad 30 dziewczynek!!!

Pamiętam jak dziś, że przygotowałam sobie wtedy bardzo dużo listów do rodziców i wydawało mi się, że na pewno dla każdej chętnej duszy wystarczy. Jak się okazało – brakło jednego! To było naprawdę niesamowite, liczba dziewczynek przerosła nasze najśmielsze oczekiwania” – wspomina druhna Ania, która została drużynową najpierw próbnej, a po zakończeniu okresu próbnego, 10 Łódzkiej Drużyny Harcerek “Polana” i pełniła tę funkcję 2,5 roku. W pamięci dh. Kamili utkwiło zaś inne wydarzenie: “Dla mnie jedną z najważniejszych pierwszych zbiórek była ta, na której dziewczynki dostały mundury. Kiedy już się w nie przebrały i wszystkie zasiadłyśmy w jednym kręgu, czułyśmy się z Anią i Ewą naprawdę dumne.”

Drużyna powstała po feriach zimowych 2002, w kwietniu wybrałyśmy się na nasz pierwszy biwak do Justynowa, a w lipcu nadszedł czas na pierwszy prawdziwy obóz harcerski w Strużnicy. Pojechało wtedy 9 młodych druhen, a z roku na rok było coraz lepiej – na drugim obozie było nas 12, a na trzecim – 15. Wtedy też zostało nam przyznane imię naszej bohaterki – Krystyny Krzewskiej.

We wrześniu 2004 roku drużynową została Kamila Witczak, która m.in. stworzyła zastęp Rady Drużyny “Polne Róże”, który wyróżniał się wyhaftowaną różą na chuście (obecnie na kieszeni munduru).

We wrześniu 2005 roku drużynową została Marta Stelmachowska. Podczas obozu w 2005 r. prowadziła zastęp kadrowy “Polany”, a już rok później wystawiłyśmy samodzielny podobóz “Farmę pod Skalnikiem”. W następnym roku w Tucznie, wspólnie z 4ŁDH i 42ŁDH stworzyłyśmy podobóz wystawiając dwa zastępy.

W kwietniu 2008 roku drużynową została Gosia Kowalczyk, która poprowadziła podobóz “OMEGA” w Czernicy oraz „Przeklęte miasto” w Strużnicy. W 2010 roku wraz z 4ŁDH i PDH utworzyłyśmy podobóz „Dakota.

W lutym 2011 funkcję drużynowej Polany objęła Ewa Michalska, która jest z nami do dziś. W roku 2011 drużyna udała się na obóz do Stańczyk gdzie wraz z 4ŁDH i PDH stanęłyśmy, jako „Dziewczyny jak maliny”, a rok później w Strużnicy, jako „Mistyczne Miasto”. W lipcu 2013 roku 10ŁDH-ek wzięła udział w obozie szczepu w Juszczynie, wspólnie poznając nie tylko Beskidy, ale również daleki świat Indii.

To tyle, jeżeli chodzi o naszą przeszłość. Teraz czas ruszyć ku nowej przygodzie, pokonywać własne słabości i odkrywać kolejne nieznane światy!

Obrzędowość:

Obrzędowość naszej drużyny ściśle związana jest z leśną polaną i kolorem zielonym. Posiadamy proporzec drużyny oraz proporce zastępów, zieloną świecę, piosenkę „Nasza Polana”, którą rozpoczynamy każdą zbiórkę, obrzędowe przyjęcie do drużyny i drewniany listek drużynowych, na którym swoje imię wycina każda kolejna osoba pełniąca tę funkcję.. Mamy także swoją własną plakietkę w kształcie zielonego listka oraz znaczki zastępów. Przy mundurze również nosimy zielone koraliki, które oznaczają liczbę odbytych obozów.

Posiadamy również drużynową sprawność – Jaszczurkę.

Cechą, która wyróżniała “Polanę” spośród innych drużyn szczepu im. R. Traugutta był kolor chust. Zamiast biało – czerwonych nosiłyśmy chusty jasnozielone, które oddawały naszą żywiołowość i radość. Od kilku lat miałyśmy takie chusty jak inne drużyny w Szczepie, ponieważ jak tłumaczyła nasza była drużynowa: „tylko zuchy mają kolorowe chusty”. W 2014 r. udało się nam powrócić do zielonego koloru na chustach.

W “Polanie” funkcjonowały 4 zastępy: Kochliwe Żabki, Polne Iskierki, Czterolistne Koniczynki i Zielone Płomyki, w okresie późniejszym Szafirowe Chabry i Radosne Biedronki.

Piosenka obrzędowa:

„Nasza Polana”

1.Zielony pociąg rusza na zielonych przygód szlak e a e
Zielony namiot czeka i zielony wita las e a e
Przy ognisku siedzę ja i przy ognisku siedzisz ty d e
Już spełnione wszystkie sny, a w głowie zielona uparta myśl d e H7

Ref. Śpiewać całą noc, całą noc do rana a H7 e
Na polanie cichej rozrzucać śpiew
Na polanie cichej rozrzucać śmiech
Na polanie cichej rozrzucać sny
Dobre wróżby czytać w płomieni plamach.

2. Zielone siano pachnie jak zielonej łąki dno
Zielone serca marzą, a zielone ręce drżą
Na rozłąki długie dni węgielek z ognia dajesz mi
W nim zaklęta wspomnień moc, a nasze zielone marzenie to

3. Zielony plecak czeka na zielone lato znów
Zielone listy pełne są zielonych ważnych słów
Mój węgielku w dłonie grzej, już nam czekać będzie lżej
Gdy przeminą szare dni, pod niebem zielonym zaśpiewam ci

Bohaterka drużyny – Krzysia Krzewska:

Krystyna Irena Krzewska, przez druhny w Polanie nazywana jest najczęściej Krzysią, co nie jest przecież błędem. Tak na nią mówiły harcerki z zastępu Juhasy.

Wiadomości o Krzysi nie jest wiele. Głównym źródłem informacji jest Aneks do Księgi Jaszczurki, w którym znajduje się jej życiorys i zawartych jest kilkanaście wierszy jej autorstwa. Nazwisko Krystyny można odnaleźć w książce “Harcerki 1939-1945 ” z 1983 roku. Znajduje się tam informacja, że była harcerką z 14 “Białej” Drużyny Warszawskiej, redaktorką pism harcerskich, łączniczką w Powstaniu warszawskim oraz podana jest orientacyjna data jej śmierci – wrzesień 1944 roku. Nazwisko Krzysi widnieje również na murze pamięci w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Na szczęście w Księdze Jaszczurki zostały spisane wspomnienia Ireny Lepalczyk oraz Brygidy Fiszer, które dostarczają nam więcej danych i przybliżają postać naszej bohaterki.

Krzysia urodziła się 14 lipca 1924 roku w Warszawie. Jej rodzice byli spolonizowanymi Żydami, w domu mówiło się po polsku. Matka, choć była osobą wykształconą zajmowała się domem, natomiast ojciec był lekarzem. Krzysia dorastała w domu pełnym miłości i szacunku.

Tak jak my w pewnym momencie swojego życia postanowiła zostać harcerką. Mając 13 lat wstąpiła do Czternastki Białej, do zastępu “Krokusy”, jej drużynową była Irena Lepalczyk. Druhna Irena po wojnie zamieszkała w Łodzi i była profesorem na Uniwersytecie, została pochowana na cmentarzu na Dołach. Jest więc także mały łódzki akcent w opowieści o Krzysi.

Wróćmy jednak do niej samej. Była dobrą uczennicą, pomagała w domu i kiedy ok. roku 1938 do Polski trafiła Księga Jaszczurki pomagała swojej matce Laurze przetłumaczyć ten zbiór wierszy i opowiadań na język polski. Księga, której oryginalny tytuł brzmi “Le livre de Lezard” (czytaj: livr de lezar) została napisana przez szwajcarską skautkę po francusku. Być może tłumaczenie tych tekstów natchnęło Krysię do pisania wierszy i opowiadań. Po wybuchu wojny działała w konspiracyjnym harcerstwie, czyli Szarych Szeregach.

W 1941 roku skończyła kurs drużynowych oraz założyła zastęp Juhasy. Nazwa miała nawiązywać do odwagi, uczynności i uczciwości, cech, które były im tak bardzo potrzebne podczas wojny.

Krzysia tak jak wielu jej rówieśników szybko musiała dojrzeć. Okupacja, tajne komplety, szkolenie zastępowych, ale też niełatwe sytuacja rodzinna sprawiły, że ta młoda dziewczyna stała się osobą odpowiedzialną, odważną, ale też troskliwą i zawsze pogodną. Niedługo po wybuchu wojny jej ojciec przeczuwając, co stanie się z Żydami w Polsce popełnił samobójstwo, połykając truciznę, natomiast matka zmarła w wyniku ciężkiej choroby. Krysia została sama, smutek i tęsknotę, która w niej pozostała można odnaleźć w wielu jej wierszach.

Jednak w jej życiu, mimo wojny, śmierci najbliższych pojawiły się również jaśniejsze momenty. Zakochała się w studencie architektury, marzyła o wspólnej przyszłości, snuła plany. Krzysia w czasie okupacji zdała maturę i rozpoczęła studia. Obowiązki w domu, szkole, drużynie łączyła doskonale, miała również czas na współpracę z redakcjami tajnych czasopism: „Młodzież”, ” Krąg”, i “Wzlot”, wydawanie pisemka drużyny “Plecak”.

W 1944 roku nadeszła tak oczekiwana przez Polaków godzina W. 1 sierpnia o godzinie 17:00 wybuchło Powstanie Warszawskie. Krzysia, która przybrała pseudonim “Kalina”, “Foka” wyruszyła do niego, jako łączniczka. Zginęła we wrześniu 1944 roku, mając zaledwie 20 lat, nie ma jej grobu, nie wiemy również gdzie dokładnie zaginęła.

Okoliczności jej śmierci opisuje dh. Irena Lepalczyk: W czasie powstania, Krystyna była w Śródmieściu. Wiedziała, ze ja mam być na Mokotowie. Na początku września przyszła na Mokotów kanałami z meldunkiem. Koniecznie chciał nas zobaczyć i dlatego wybrała te trasę. Dowiedziałam się, że w ciągu sierpnia umieszczała do nas wezwania w prasę powstańczej, która do naszych rąk nie dotarła. Dwa dni cieszyłyśmy się, opowiadając swoje przeżycia i koleje losu, przesiadując u rannych kolegów. Krystyna była lekko ranna w nogę odłamkiem granatu. Chcieliśmy by została dłużej i wyleczyła ranę, jednak twierdziła, że musi wracać z druga łączniczką. Odprowadziłam ją do wejścia do kanału, który wówczas na tym odcinku był zupełnie bezpieczna drogą. Na drugi dzień zaczęto szukać Krysi na Mokotowie, gdy łącznicy ze Śródmieścia przynieśli wiadomość, że nie dotarła ona do Śródmieścia. Jak ustalono, przy włazie do kanału, towarzyszka Krzysi wyszła pierwsza i ponieważ usłyszała strzały, krzyknęła do Krystyny, aby nie wychodziła i zaczekała. Gdy po 10 -15 minutach wróciła do włazu z patrolem – nie znalazła śladu Krzysi.

Krystyna Irena Krzewska, młoda harcerka, pełna nadziei, marzeń, pasji. Była bardzo podobna do nas, na pewno lubiła ładne sukienki, być może nie przepadała za matematyką, miała swoje problemy, zakochała się jak każda z nas. Mogłaby być naszą koleżanką z drużyny. A to oznacza, że my możemy być takie jak ona. Pogodne, odważne, odpowiedzialne, umiejące godzić różne obowiązki, uczynne i uczciwe. Mamy wielkie szczęście, że Krzysia jest naszą bohaterką i możemy dążyć do takiego wzoru i stawać się coraz lepszymi.

 

Opracowały: phm. Marta Stelmachowska

sam. Ewa Michalska

 

 

2015 Szczep im. Romualda Traugutta